Inwestorzy, którzy planują budowę swojego wymarzonego domu, stoją przed wieloma decyzjami. Jedną z nich jest wybór ogrzewania. Czy zdecydować się na modne ostatnio ogrzewanie podłogowe, czy też zastosować stare, sprawdzone ogrzewanie tradycyjne z grzejnikami konwekcyjnymi?

Komfort i estetyka
W nowym domu każdy chce się czuć komfortowo i wygodnie. Jaki rodzaj ogrzewania lepiej zaspokoi nasze potrzeby pod tym względem? Ogrzewanie z tradycyjnymi grzejnikami nie zapewnia równomiernego rozłożenia temperatur. Najwyższa temperatura zawsze będzie przy grzejniku, niższe temperatury wyczujemy przy drzwiach i oknach. W przypadku ogrzewania podłogowego czynnikiem grzewczym jest cała powierzchnia podłogi, temperatura w domu będzie więc jednakowa. Poza tym  rozkład pionowy temperatur jest korzystniejszy przy ogrzewaniu podłogowym. Cieplej jest przy podłodze, chłodniej w wyższych partiach pomieszczenia. Takie temperatury sa właściwe dla układu krążenia. Przy tradycyjnym ogrzewaniu przy podłodze jest dużo chłodniej, przez co stopy, które najszybciej się wychładzają ciągle narażone są na niższe temperatury. 
Jeśli wziąć pod uwagę estetykę, to nawet eleganckie grzejniki dekoracyjne, nie stanowią idealnego i upragnionego wyposażenia pokoju. Grzejniki muszą zajmować określone miejsca w pomieszczeniu przez co układ mebli musimy dostosować do ogrzewania. W przypadku ogrzewania podłogowego możemy dowolnie zagospodarować przestrzeń w pomieszczeniu, a ścian nie szpecą niepasujące do aranżacji wnętrza grzejniki. Należy tylko pamiętać o tym, żeby nie zastawiać meblami zbyt dużej powierzchni podłogi, ponieważ to ona zapewnia nam ciepło. Ogrzewanie podłogowe narzuca też pewne ograniczenia jeśli chodzi o pokrycie posadzki. Materiał na posadzkę musi dobrze przewodzić ciepło i nie odkształcać się pod wpływem dużych temperatur. 
 
Koszty
Najczęstszym kryterium, które inwestor bierze pod uwagę podejmując decyzje związane z budową domu są koszty. I nie ma w tym nic dziwnego, przecież wybudowanie domu pociąga za sobą ogromne nakłady finansowe, nie mówiąc już o późniejszych kosztach eksploatacyjnych. Instalacja ogrzewania podłogowego jest, w zależności od zastosowanego sterowania,  30 – 40 % droższa niż instalacja tradycyjnego ogrzewania. Natomiast koszty eksploatacyjne są niższe nawet o 30%.
Warto przemyśleć wszelkie wady i zalety i dokonać mądrego wyboru ogrzewania domu, ogrzewania które nie będzie zbyt kosztowne,a jednocześnie zapewni komfort i wygodę. 

Budowa własnego domu to piękne, ale jednocześnie bardzo odpowiedzialne zadanie. Zanim zdecydujemy się na konkretny projekt domu musimy przemyśleć wiele rozwiązań, jakie będą zastosowane w naszym przyszłym domu. Do takich decyzji zalicza się wybór rodzaju ogrzewania. Dlaczego już na etapie planowania należy przewidzieć kwestię ogrzewania? Przeanalizujmy to na przykładzie ogrzewania węglem.

Wybór kotła na węgiel pociąga za sobą sporo konsekwencji. Po pierwsze kotłownia musi mieć odpowiednią wielkość, aby można było składować w niej zapas węgla. Po drugie musi mieć dwa wejścia. Zobaczmy jak to wynika z projektu domu stworzonego z myślą o takiej kotłowni.

rzutszejk (1)

Wejście z tyłu domu umożliwia wniesienie opału do kotłowni. Dzięki temu nie musimy przenosić węgla przez środek domu. Widzimy też w projekcie miejsce na przechowywanie węgla czy drewna. Drugie wejście prowadzi z hallu przez garaż do kotłowni.

A teraz zobaczmy przykład gotowego projektu domu, który przewiduje ogrzewanie gazowe.

 

rzutniziolek

Kotłownia znajduje się obok łazienki, wejście do niej prowadzi z hallu. Pomieszczenie jest niewielkie i nie ma do niego bezpośredniego wejścia z zewnątrz budynku. Chyba nie wyobrażamy sobie umiejscowić w tym miejscu kotła na węgiel;)

Oczywiście każdy projekt można dostosować do indywidualnych potrzeb, zgodnie z zakresem zmian przewidzianych przez autora, ale jak widać na powyższych przykładach lepiej wybrać projekt domu dostosowany do wybranego przez nas sposobu ogrzewania.

_________________________

Rzuty projektów zamieszczone dzięki uprzejmości https://www.dominanta.pl/.

Niemiecka marka kotłów grzewczych, solarów, pomp ciepła i innych urządzeń z zakresu techniki grzewczej – Buderus – jest w Polsce stosunkowo dobrze znana. Kotły Buderus cieszą się na ogół dobrą opinią. Bardzo wiele osób chwali sobie na przykład stare dobre gazowe kotły wiszące model FC2520, czy Logamax U004. Bardzo żywotne okazały się także modele kotłów żeliwnych na różne paliwa. Na przykład kocioł Logano G211 na paliwa stałe czy Logano G115 z możliwością montażu palnika olejowego lub gazowego. Z drugiej strony (co by nie być nieobiektywnym) zdarzały się też przypadki wpadki. Niezbyt dobrą opinią u niektóych użytkowników cieszy się na przykład kocioł Logano S121 na drewno zgazowane, tzw holzgas. Choć w przypadku tego ostatniego trzeba brać poprawkę na sposób użytkowania, a przede wszystkim jakość drewna, które ma określone wymagania odnośnie wilgotności. Ale mniejsza z tym… nie o tym miałem pisać :).

Połączenie spółek Robert Bosch oraz Buderus Technika Grzewcza w Polsce nastąpiło 1 października 2012 roku. Jakie ma to znaczenie dla nas, zwykłych użytkowników? Czy zwiastuje to rychły koniec marki Buderus, jak to zwiastowali swego czasu niektórzy przedstawiciele handlowi? Reorganizacje w sieci dystrybucji oraz serwisu dokonane w roku 2013 pozwalają wysnuć bardzo obiecujące dla użytkowników wnioski.

Otóż od okresu letniego sukcesywnie były wprowadzane reorganizacje w zakresie dystrybucji urządzeń grzewczych marki Buderus. Na przykład raczej nie znajdziesz już w internecie sklepów internetowych z kotłami tej marki partnerów handlowych nie posiadających swojego stacjonarnego punktu sprzedaży. Należy się spodziewać, że wyeliminuje to dystrybucję urządzeń przez niekompetentnych sprzedawców. Co bardzo istotne dla użytkowników kotłów bardzo usprawniono serwis urządzeń marki Buderus. Kolejne, obowiązkowe szkolenia, testy z wiedzy teoretycznej oraz dokładne dokumentacje (np. obowiązek dokonywania analizy spalin w przypadku kotłów kondensacyjnych) to wszystko sprawia, że wzywając autoryzowany serwis Buderus coraz częściej będziemy mieli do czynienia z poważnymi fachowcami z branży.

Jakiś czas temu na naszym blogu pisaliśmy ta temat prostych metod na oszczędzanie na kosztach ogrzewania domu/mieszkania. Warto jednak wspomnieć o jeszcze jednej, prostej metodzie zniwelowania kosztów ogrzewania zadbać o precyzyjne ustawienia pracy kotła grzewczego za pomocą sterownika tygodniowego.

 

Dlaczego stosuje się sterowniki

 

Decydując się na instalację dodatkowego sterownika do kotła grzewczego na ogół myślimy o komforcie wynikającym z jego użytkowania. I słusznie dzięki programatorowi tygodniowemu, możemy bowiem bardzo precyzyjnie dobrać pory grzania do naszych potrzeb. Ale warto też wspomnieć, że sterownik tygodniowy umożliwia nam wyłączenie kotła, w takich porach, w których nie potrzebujemy podwyższonej temperatury w domu. Jakie pory wchodzą w grę? Może to być rzecz jasna noc: śmiało można ustawić temperaturę w całym mieszkaniu na 19, nawet 18 stopni. Nie musimy się obawiać, że rano, wstając będziemy mieli zbyt chłodno mieszkaniu sterownik możemy bowiem nastawić, by włączał ogrzewanie na przykład godzinę przed naszą pobudką. Inną porą, w której warto obniżyć temperaturę w mieszkaniu jest czas, gdy wychodzimy do pracy. I znów, podobnie jak z porankiem program możemy ustawić tak, by podgrzał temperaturę w mieszkaniu do zadanego progu jeszcze zanim wrócimy do domu.

 

Dzięki tego typu ustawieniom, kocioł nie pracuje, wtedy, gdy jest to zbędne, a my nawet tego nie zauważamy. Na koniec warto tylko dodać, że z częstym, mocnym obniżaniem temperatury w domu trzeba uważać. Jeżeli mieszkanie zanadto się wychłodzi, koszt jego ponownego nagrzania może zniwelować zyski wynikające z czasowego obniżenia temperatury. Jak zwykle sprawdza się zasada, żeby uciekać od skrajności :).

Coraz częściej słyszymy o zanieczyszczeniu powietrza, smogu w miastach. Jest to spory problem. Ostatnio w Krakowie zakazano opalania węglem, a dopuszczono do użytku tylko gaz lub olej opałowy. Te paliwa charakteryzują się niską emisją zanieczyszczeń do atmosfery, zwłaszcza pyłu zawieszonego PM10 i PM2,5 oraz benzo(a)pirenu. Jednak wielu ludzi nie stać na razie na doprowadzenie gazu ziemnego do domu, jeśli nie mają takiego przyłącza i na zakup kotła gazowego. Również przeróbka instalacji aby dostosować ją do opału olejowego jest kosztowna. Co prawda przewidziane są dopłaty, ale zanim wszyscy to zastosują, może dałoby się już teraz trochę zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza, używając do ogrzania domu czegoś innego niż węgla?

Ostatnio czytałam o pellecie. Jest to rodzaj paliwa powstającego z biomasy, sprawdzającego się dobrze przy ogrzewaniu domów jednorodzinnych. Produkowany jest między innymi z trociny dębowej, dzięki czemu jego wartość opałowa wynosi 19 GJ/tonę. Pellet zaliczamy do paliw ekologicznych z uwagi na to, że emisja dwutlenku węgla powstała w procesie spalania jest równa ilości dwutlenku węgla pochłoniętego przez drzewo podczas jego wzrostu. Mamy też porządek w kotłowni, bo ten produkt jest bardzo czysty. Trzeba go jednak składować w pomieszczeniach w miarę suchych, ponieważ może chłonąć wilgoć.

Kolejną zaletą jest niewielka ilość popiołu. Po spaleniu zostaje go tylko 0,4 %, czyli z 1 tony będziecie mieć 4kg popiołu. Można powiedzieć, że dzięki temu będzie dużo mniej brudnej roboty. Ponieważ Pellet pochodzi z naturalnych surowców, jego popiół można z powodzeniem stosować jako nawóz. W efekcie nie będzie żadnych odpadów.

Może jednak zastanawiacie się, jak to wygląda cenowo? Otóż tona pelletu kosztuje około 860zł. Do ogrzania domu o powierzchni 100m2 będziemy potrzebować około 2,5 do 3 ton tego materiału, czyli będzie to kosztować 2150zł do 2580zł. Myślę że nie jest to wysoka cena w porównaniu do kosztów ogrzewania węglem, gazem lub olejem opałowym. Jeśli więc chcesz być bardziej eko, to spróbuj palić pelletem 🙂

DSC89481-600x640

lava-d3

Zdjęcia pochodzą ze strony: http://dobrybrykiet.pl/warszawa/pellet.

Teraz, gdy na dworze temperatury zwykle poniżej zera, przyjemnie nam ogrzać się w domu. Szczególny urok zimą mają ciepłe płomienie widoczne z domowego kominka.

 

fire-986253_960_720

Oprócz tego, że taki kominek ładnie wygląda, to jeszcze może zastąpić inne rodzaje ogrzewania takie jak: ogrzewanie gazowe, olejowe, czy też piec C.O.

Takie ogrzewanie jest dużo tańsze, bo możemy palić drzewem. Jeśli kominek jest dobrze zrobiony, to ciepło dotrze do wszystkich pomieszczeń w domu. Może zastanawiacie się w jaki sposób? Otóż są trzy sposoby.

Pierwszy: Promieniowanie z samego płomienia i nagrzanej obudowy, ale wtedy ogrzejemy tyko pomieszczenie w którym jest kominek i najwyżej jakieś przylegający do niego pokój.

Drugi: Rozprowadzenie ciepłego powietrza za pomocą zaizolowanych przewodów do wszystkich pomieszczeń w domu.

Trzeci: Zakup kominka z płaszczem wodnym. Będzie to działać jak centralne ogrzewanie. Gorąca woda zostanie rozprowadzona do wszystkich grzejników w domu.

Czy takie ogrzewanie się sprawdza? Tak, ale pod warunkiem, że dom jest dobrze ocieplony i nie jest zbyt duży oraz, że zastosujemy kominek z systemem rozprowadzania ciepłego powietrza zwanym DGP lub z płaszczem wodnym. Jeśli nasz dom ma więcej jak 120m2 to lepiej oprócz kominka mieć jeszcze inne ogrzewanie.

Niezależnie od tego, czy potrzebujemy oprócz kominka innego źródła ogrzewania, czy też nie, to z pewnością dobrze jest w zimowe wieczory posiedzieć przy kominku z lampką wina i np. książką.

Zobaczcie, jak wyglądają niektóre kominki:

fireplace-94253_960_720

dining-room-182923_960_720

 

 

 

Na rynku grzejników stosowanych w instalacjach centralnego ogrzewania niewątpliwie królują stalowe grzejniki płytowe. Są eleganckie, praktyczne przy montażu oraz stosunkowo niedrogie w porównaniu grzejnikami żeberkowymi aluminiowymi. Mamy do wyboru wiele marek, wiele modeli – jak najbardziej stosowne będzie więc pytanie – na co zwracać uwagę przy wyborze grzejnika stalowego?

Jakość stali

Niby nic odkrywczego, ale jednak podstawowa sprawa – jakiej jakości stal została użyta do wykonania grzejnika. Łatwo powiedzieć… pomyślisz… ale jak to sprawdzić? Otóż metoda jest na to prosta – wystarczy porównywać wagę grzejników. Grzejniki wykonane z grubszej, lepszej blachy będą po prostu cięższe. Na wagę grzejnika będzie też miał wpływ zamieszczony wewnątrz niego konwektor (chyba, że szukamy tzw. grzejników higienicznych, to wtedy konwektora nie ma).

Grzejnik Buderus

Jakość powłoki

Rodzaj zastosowanej powłoki ma istotne znaczenie w żywotności grzejników, zwłaszcza, jeśli mają funkcjonować w dosyć niekorzystnych warunkach – na przykład w pomieszczeniu, gdzie jest duża wilgotność powietrza lub przy bardzo wysokich temperaturach (gdy instalacja centralnego ogrzewania nie ma zabezpieczeń przed zagotowaniem wody). Grzejniki z kiepską powłoką będą szybko żółknąć, a potem niestety rdzewieć. I znów pojawia się pytanie: Jak to sprawdzić??? Od tego są właśnie normy jakościowe. Warto zwrócić uwagę na to, czy powłoka spełnia (a może znacząco przewyższa?) warunki normy DIN 55900-2 .

Gwarancja

Kolejna sprawa, na którą warto zwrócić uwagę to okres gwarancji oferowany przez producenta. Na przykład marka Buderus oferuje 10 letni okres gwarancji. A jak to jest w przypadku chińskich grzejników z hipermarketów? 10 lat użytkowania dla tego typu modeli, kupionych owszem, po bardzo niskich cenach to jednak będzie chyba maximum osiągnięć.

Słowem podsumowania dobrze jest mieć świadomość, że jednak co marka to marka. Tacy producenci jak Kermi, Purmo czy Buderus muszą trzymać klasę, jeśli chcą się utrzymać na rynku. Za tego typu produkty będzie być może trzeba zapłacić więcej (czasem nawet sporo) niż za ich odpowiedniki w najniższych cenach rynkowych, niemniej w wielu sytuacjach będzie to dobra inwestycja. Z drugiej jednaj strony jeśli użytkowane przez nas grzejniki będą pracować w optymalnym dla nich środowisku (niskie temperatury medium grzewczego, suche powietrze), nawet najtańsze produkty na ogół posłużą nam całymi latami.